Życie z SM - pytania i odpowiedzi


Co mam powiedzieć dzieciom?

    To, co się mówi dzieciom i jak się to mówi, zależy naturalnie od ich wieku i stopnia dojrzałości. Jeśli dzieci są małe, wtedy na pytania o to, co właściwie dolega mamie lub tacie, najlepiej jest odpowiadać w miarę pojawiania się tych pytań. Taki sposób wywołuje mnie lęku, niż informowanie dzieci podczas bardzo formalnej rozmowy, że jest się chorym na SM oraz o istocie tej choroby.
    Ze starszymi dziećmi należy rozmawiać w sposób naturalny i bez ogródek. Dzieci są bardzo wyczulone na wszelkie zmiany i mogą czuć, że ich bezpieczeństwo jest zagrożone, jeśli nie pojmują, co się dzieje. Dla dzieci jest często bardzo ważne, by mogły otrzymać odpowiedź na pytanie, czy choroba rodzica jest śmiertelna. Gdy uzyskają zapewnienie, że SM nie prowadzi do śmierci, uspokajają się.
    "Całkiem świadomie staram się wychodzić tak często, aby koledzy moich dzieci mogli mnie widzieć i zrozumieć, że jestem dokładnie taka sama jak ich matki - z tą różnicą, że ja jestem na wózku."
    Być może jest trudno uczestniczyć w zajęciach dzieci w takim samym stopniu, co przedtem - wspólna gra w hokeja musi być może zastąpiona wyjaśnianiem reguł tej gry itd. Ale życie rodzinne nie musi wcale ulec dużym zmianom. Przecież tyle samo miłości i zrozumienia można dać swoim dzieciom niezależnie od tego, czy jest się zdrowym, czy chorym. Przecież mimo choroby pozostaje się tym samym człowiekiem. Najważniejsza jest jakość tego, co się razem robi, a nie to, co się potrafi lub czego się nie potrafi robić.

© Simplex

Powrót do strony głównej serwisu Simplex