Drodzy Czytelnicy!Gdy piszę, mam świadomość, że już naprawdę za chwilę nastąpi koniec drugiego tysiąclecia. Pierwsze przyniosło nam chrześcijaństwo, a wraz z nim awans do nowoczesnej Europy. Nasuwa się pytanie - jaki jest bilans drugiego tysiąclecia?
Pesymista może powiedzieć, że przez te drugie tysiąclecie dreptaliśmy w miejscu, robiliśmy wielkie skoki do przodu, by potem trwać drugie lata w letargu albo - co gorzej - cofać się. Zadziwialiśmy czasem świat, albo tak nam się wydawało, wielką brawurą, męstwem i walecznością, aby potem w kłótniach i niedołęstwie zaprzepaścić osiągnięte efekty.
W rezultacie na początku trzeciego tysiąclecia mamy szansę wrócić do Europy. Optymista uzna to za sukces, bo w tym czasie dokona się niesłychany postęp cywilizacyjny, obroniliśmy swoją tożsamość narodową, która wielokrotnie była zagrożona. Obecna Europa różni się w sposób zasadniczy od tamtej, a my mamy zawsze jej dorównać.
Już dziś mamy nieograniczony dostęp do wiedzy na całym świecie i tylko od nas zależy, jak potrafimy to wykorzystać.
Przechodząc do spraw, które są nam najbliższe, to przy obecnie rozwiniętej informacji, każda wiadomość o nowych lekach czy choćby o pozytywnych wynikach badań preparatów, które w najbliższym czasie mogą stać się lekami, rozchodzi się błyskawicznie po całym świecie, docierając w pierwszej kolejności do środowisk związanych z medycyną i organizacjami pacjentów.
Również i my staramy się informować zawsze naszych Czytelników o aktualnym stanie wiedzy oraz lekach i tak też mamy zamiar robić w nowym tysiącleciu, nie zapominając o codziennych radościach i smutkach.
Redakcja
![]() |