Nadzieja - numer 41 (3/2000)
Dwie bryły lodu

    Istniały kiedyś dwie bryły lodu. Powstały w czasie długiej zimy, w grocie utworzonej z pni, kamienic krzewów, pośród lasu na stokach góry.
Leżały naprzeciwko siebie z ostentacyjną obojętnością. Ich stosunki cechowała pewna oziębłość. Czasami jakieś "dzień dobry", czasami "dobry wieczór". Nic ponadto. Nie potrafiły "przełamać lodów". Każda bryła myślała o drugiej "Mogłaby chociaż wyjść mi naprzeciw". Bryły jednak nie mogą samodzielnie wędrować. Z tego też powodu nic się nie działo i każda bryła lodu zamykała się jeszcze bardziej w sobie.
    W grocie mieszkał borsuk. Pewnego dnia stwierdził: "Szkoda, że musicie być tutaj . Jest wspaniały słoneczny dzień!" Dwie bryły lodu zatrzeszczały ponuro. Od maleńkości wiedziały, że słońce stanowi dla nich wielkie niebezpieczeństwo.
    Tym razem o dziwo, jedna z dwóch brył zapytała. "Jak wygląda słońce?".
"Jest cudowne... Jest życiem..." - odpowiedział zaambarasowany borsuk.
"Czy mógłbyś zrobić szparę w sklepieniu tej nory? Chciałabym zobaczyć słońce..." - wyznała bryła lodu. Borsuk nie kazał sobie powtarzać tego dwa razy. Zrobił dziurę w gmatwaninie korzeni i ciepłe miłe światło słoneczne wdarło się niczym złocisty promień.
    Po kilku miesiącach, w południe, gdy słońce rozgrzewało powietrze, jedna z brył poczuła, że trochę się topi i rozpuszczając się, stawała się przejrzystym strumykiem wody.
    Czuła się inaczej, nie była już tą dawną bryłą lodową. Druga bryła również zrobiła to cudowne okrycie. Dzień po dniu, z dwóch brył lodu wypływały dwa strumyki wody, które kierowały się ku wejściu do groty. Po pewnym czasie połączyły się razem, tworząc przejrzyste jeziorko, w którym odbijało się niebo.
    Dwie bryły lodu odczuwały jeszcze zimno, ale odkryły również kruchość i samotność oraz troskę i niepewność. Zdały sobie sprawę, że są podobnie zbudowane i że w rzeczywistości potrzebują jedna drugiej.
    Przyleciały dwa szczygiełki ze skowronkiem i napiły się wody. Owady brzęczały wokół jeziorka, wiewiórka o długim, puszystym ogonie wykąpała się w nim.
    Wśród tej radości odbijały się dwie bryły lodu, które teraz odnalazły serce.
 

Bruno Ferrero


Drodzy Czytelnicy!
Co nowego, czyli o starym inaczej:
Zaburzenia czynności oddechowych w SM
Zastosowanie kopolimeru I w terapii SM
Pomyśl... warto...
Dwie bryły lodu
Między nami: Gwoździe w mózgu
Listy, listy, listy
Prawo i my: Wreszcie
Razem: Co, gdzie, kiedy w PTSR
© Simplex

Powrót do strony głównej serwisu Simplex