Stwardnienie rozsiane,
inaczej sclerosis multiplex! Co za słowo! Nic dziwnego, że mówią na to
SM.
Może słyszałeś
już coś o SM, a może jest to dla ciebie zupełna nowość. Tak czy inaczej
z pewnością masz wiele pytań i różnych odczuć związanych z pojawieniem
się tej choroby w twojej rodzinie.
Czasami dzieci
nie zadają pytań w obawie, żeby nie urazić chorego, albo myślą, że nikt
nie będzie chciał z nimi o tym rozmawiać. Czasami dorośli, nie wiedząc
jak odpowiedzieć na jakieś pytanie, po prostu je pomijają. Czasami dzieci
czują, że dorośli nie chcą powiedzieć im prawdy.
Pomimo to dobrze
jest pytać. Być może dorośli nie domyślają się nawet, że ukrywając coś,
martwią was jeszcze bardziej. A więc pytajcie! Może się okazać, że odpowiedź
nie będzie tak zła, jak się obawialiście.
To zawsze jest
okropne, kiedy mama lub tata, ktoś, kogo kochasz jest chory. A kiedy padną
te wstrętne słowa "stwardnienie rozsiane" czyli SM, choroba, która nie
przejdzie, bo nie ma na nią lekarstwa, to czujecie się naprawdę nieszczęśliwi.
Dlatego pewnie chciałbyś wiedzieć:
Niektóre z
tych pytań są naprawdę bolesne, nic więc dziwnego, że dorośli też ich unikają.
Większość ludzi, tak młodych jak i starszych, czuje się czasem przygnębiona
lub niepewna z powodu SM. Zazwyczaj dobrze robi "wyrzucenie" z siebie tych
uczuć w szczerej rozmowie z rodziną, nawet jeżeli na początku jest to trudne.
"O nic nie pytałem,
bo nie chciałem zmartwić Mamy. Ona nic nie mówiła, bo nie chciała zmartwić
mnie. Teraz już o tym rozmawiamy i wszystko wydaje się prostsze".