Czasami ty też możesz być zły na SM. Nic w tym dziwnego. Choroba zmieniła życie twojej rodziny. Zastanów się, co cię najbardziej złości? Może nasz żal do tej osoby, która ma SM, ponieważ nie jest już taka, jak była. Uważasz, że to musi być czyjaś wina, albo masz poczucie, ze to ty nie jesteś w porządku. Możesz mieć również dosyć różnych prac domowych, albo całej tej zmienionej sytuacji.
"Czasami zazdroszczę moim kolegom, że ich mamy mają dla nich więcej czasu, na przykład nasza sąsiadka. Pracuje na pół etatu i zawsze może bawić się ze swoimi dziećmi. Moja mama nie może, bo się szybko męczy."
Naprawdę ważne
jest to, co zrobisz ze swoją złością. Nie poczujesz się lepiej jeżeli będziesz
się wściekał na kogoś, nawet jeżeli będzie cię denerwował. Pomoże ci, jeżeli
wyładujesz swój gniew w inny sposób np. grając w piłkę, biegając czy nawet
wbijając gwoździe. Poszukaj miejsca, w którym możesz się wykrzyczeć. Czasami
nie będziesz nawet wiedział, na co się złościsz - po prostu będziesz wściekły.
Poczujesz się
lepiej, jeżeli z kimś porozmawiasz. Mama i tata też czasem będą się złościć
i dobrze byłoby podzielić się swoimi odczuciami. Wybuchy złości nie są
czymś niezwykłym. Dobra burza może oczyścić atmosferę. Przecież coś rzeczywiście
może być nie tak, jak powinno. Być może chodzi o coś więcej niż zwykłe
wykonywanie obowiązków. "Dlaczego ja zawsze muszę wychodzić z psem? Dlaczego
ja zawsze muszę sprzątać po dzieciach?" Być może to cię denerwuje, ale
nie mówisz o tym, więc nikt nie zauważa, że coś nie jest w porządku. Przecież
można wszystko spokojnie omówić, podzielić obowiązki sprawiedliwie, tak,
żeby nikt nie był przeciążony, ani nie robił ciągle, tego czego nie znosi.
Krok po kroku ułożycie sobie nowe życie, chociaż na początku nie będzie
to łatwe.
"My zawsze słaliśmy łóżka, jeszcze zanim Mama zachorowała. Niektóre dzieci naprawdę nic nie robią! Nie znoszę wyrzucania śmieci, ale robimy to kolejno."