To bardzo przykre
kiedy ktoś, zaczyna chorować, słabszy i nie może robić rzeczy, które robił
dawniej. Jeżeli to dotyczy twojej mamy, czy taty, którzy opiekowali się
tobą, mieli wiele zajęć, robili dużo różnych rzeczy, będzie ci przykro,
gdy przypomnisz sobie jak to wszystko wyglądało przed chorobą. Część twojego
życia została ci odebrana. Wszystko się zmieniło i trzeba się do tego przyzwyczaić.
SM zmusza do "dorośnięcia" nagle, a to oczywiście może powodować zamęt.
Sytuacja nie
jest łatwa. Czasami chce ci się płakać, bo wszystko wydaje ci się takie
smutne. Kiedy czujesz potrzebę - płacz! Duszenie w sobie nie pomoże. Płacz
sprawi, że poczujesz się lepiej, tak jakby łzy mogły wypłukać to coś bolesnego,
co tkwi w tobie, w środku. Twoim rodzicom też jest smutno, ale myślą, że
nie powinni tego okazywać. Nie trzeba wstydzić się płaczu, bez względu
na wiek. To naturalne zachowanie.
"Kiedy dowiedziałem się, że Mama ma SM nie mogłem powstrzymać się od płaczu, Wszystkim nam było smutno. Teraz też czasami płaczę."
Może zauważysz że inne rzeczy w twoim życiu też się nie układają nie układają najlepiej. Nauka w szkole będzie wydawać się trudniejsza, możesz dostawać gorsze stopnie, zaczniesz przegrywać, nawet w swoich ulubionych grach, albo bić się z kolegami. Wszystkie te rzeczy mogą się zdarzyć, jeżeli masz poważne zmartwienie. Na pozór wszystkie te kłopoty nie mają nic wspólnego z SM.
"Kiedy Tata zachorował zaczęłam się źle zachowywać w szkole. Nie odrabiałam lekcji, byłam niegrzeczna dla nauczycieli. Nie mogłam tego opanować."
Wcale nie jest łatwo wyzbyć się uczucia żalu czy złości. Kiedy płaczesz, "wylewasz" smutek razem ze łzami. Możesz spróbować wyrzucić te uczucia w inny sposób. Na przykład spróbuj narysować, albo namalować to co czujesz. Napisz wiersz, opowiadane albo piosenkę. Idź pobiegać, grać w piłkę, porzucaj poduszką. Zrób cokolwiek, co ci będzie odpowiadać.
"Kiedy czasem jest mi bardzo źle idę do swojego pokoju, wyciągam poduszkę i walę w nią, aż poczuję się lepiej."
Rozmowa też zazwyczaj przynosi ulgę. Nie każdemu jest jednak łatwo mówić o sprawach trudnych. Jeżeli ty też masz trudności, to zacznij od mówienia do siebie, to znaczy pisz pamiętnik, w którym będziesz notował swoje myśli i uczucia. Zobaczysz jak to pomaga! Oczywiście wszystkie złe uczucia nie skończą się od razu, ale może poczujesz się mniej samotny, a twoje notatki ułatwią ci poważną rozmowę. Czasami może ci się wydawać, że twoi rodzice zajmują się tobą mniej niż przedtem. Cała ich uwaga jest skoncentrowana na chorym. Nie musisz czuć się winny, jeżeli jesteś o to zazdrosny. To zupełnie normalne. Spróbuj powiedzieć rodzicom o tym , co czujesz. To może pomóc im wyrazić swoje uczucia. Może każdy z was czuje się smutny czy samotny. Jeżeli o tym porozmawiacie będziecie mogli sobie pomóc. Czasami wydaje się wam, ze to przez was mama czy tata się złości, albo ma depresję. To nieprawda. Przyczyną tej "huśtawki" nastrojów jest SM, a nie to co powiedzieliście czy zrobiliście.
"Czasami jestem wściekła na moje dzieci. Tak naprawdę, to jestem wściekła na siebie, że tylu rzeczy nie mogę zrobić. Kiedy zobaczyłam, że dzieci się tym martwią, zastanowiłam się, usiedliśmy razem i porozmawialiśmy o tym wszystkim. Teraz też krzyczymy na siebie, ale inaczej."